Dzisiaj opowiem o licytacji: w tym rozdaniu moja Partnerka popisała się bardzo celną oceną karty. Graliśmy turniej na zapis maksymalny, co mogło mieć wpływ na to jakie decyzje podejmowaliśmy. Siedząc na pozycji N, otrzymała taką kartę: ♠️9432♥️KW3♦️D65♣️KD7. Po chwili dobiegła do niej taka licytacja:

Tutaj pojawia się bardzo ciekawy problem licytacyjny. Mając 4♠ można skorzystać z pytania o starszą czwórkę – staymana. W tym miejscu warto się zastanowić, jaka jest nasza karta. Po pierwsze mamy bardzo słaby kolor. Niestety, jeżeli nasz Partner również ma bardzo słaby kolor (pikowy) to będzie bardzo trudno ściągnąć atuty. Drugi problem z tą kartą jest taki, że mamy układ 4333. Jest to najgorszy układ do gry kolorowej, bo daje minimalne możliwości przebitkowe. Otwarcie 1BA sugeruje skład zrównoważony drugiej ręki.
Pytać czy nie pytać?
Jakby się nad tym głębiej zastanowić to granie w piki nie daje żadnej przewagi nad grą w bez atu. Zwłaszcza na maksy, warto wybrać z taką kartą 3BA, bo wzięcie 10 lew na 3BA zapewni lepszy wynik niż 10 lew w piki! W rzeczywistym rozdaniu piki wyglądały tak:
♠️ 9432 ♠️W875
Brakowało nam AKD♠ i piki podzieliły się 4-1. Dodatkowo brakowało nam A♥, co skutkowało tym, że nie szło 4♠, mimo tego, że para N-S miała 27 PC. Za to na 3BA było 9 lew. Za zagranie tego kontraktu udało nam się otrzymać aż 83,33%.

