W Polsce w brydża gra się cały rok. Kilka razy w miesiącu można pojechać i gdzieś zagrać – sprawdzić się z najlepszymi. Dla nas najlepiej jest kiedy zawody przyjeżdżają do Warszawy – nie musimy daleko jeździć i niczym się martwić. W kwietniu odbył się Mazowiecki Kongres Brydżowy pamięci Jurka Gresia. Grało się wygodnie w hali Centrum Sportowo-Rekreacyjnego m. st. Warszawy na ulicy Lindego 20.
Kiedy pasja spotyka sukcesy
W trakcie Kongresu osiągnęliśmy kilka bardzo dobrych wyników. Warte odnotowania było wysokie miejsce Eli w turnieju mikstowym, ale najlepszym wynikiem było czwarte miejsce Iwony i moje w turnieju na impy. Nie jest łatwo zająć czwarte miejsce w tak silnie obsadzonym turnieju. Nasz wynik z 30 rozdań to 50,76 impa, co daje średnią ponad 1,69 impa na rozdanie. Mieliśmy kilka rozdań, którymi chciałbym się podzielić.
Mocne wejście w turniej
Zanim opowiem o rozdaniach to warto wspomnieć, że Iwona przed tym turniejem nie grała jeszcze pełnego roku w brydża, więc jest to tym bardziej imponujące. W turnieju na impy potrzebne jest mocne wejście, żeby kolejne rozdania łatwiej szły. Udało nam się to na pierwszym stole przeciwnicy, gdzie zagrali szlemika, którego przegrali. Niczym nie przyczyniliśmy się do przegrania kontraktu, ale nie wolno narzekać na darmowe impy. Podczas pierwszej dziesięciorozdaniowej sesji wygraliśmy jeszcze końcówkę, która dała nam 7 impów. Jednak nie zawsze w rozdaniach przychodzą sukcesy. Nam również zdarzają się kiepskie rozdania, a w jednym z nich nie zrozumieliśmy się w licytacji i zagraliśmy złą końcówkę – kosztowała nas to aż 10,12 impa. Po pierwszej sesji mieliśmy 10,76 impa i do drugiej sesji usiedliśmy bojowo nastawieni.
Jedno rozdanie pomaga odwrócić losy turnieju
W drugiej sesji udało nam się wygrać niechodzącą końcówkę. Właśnie na takich końcówkach zdobywa się najwięcej impów, a często kluczem jest zastosowanie licytacji blokującej. Nasi przeciwnicy nie wiedzą nic o naszej karcie, więc często muszą zgadywać, które kolory należy grać. Z kartą ♠️D63 ♥️A987532 ♦️K ♣️KW zgłosiłem 4♥️ w założeniach korzystnych. Liczyłem, że tą licytacją utrudnię im znalezienie pików w rozdaniu, ale finalnie stałem się rozgrywającym. Wygranie końcówki dało nam 7,48 impa. Jeszcze w tej sesji udało nam się obłożyć przeciwników na częściówkę z kontrą. Licytowali bardzo agresywnie i niestety z najgorszego możliwego powodu – kier zamienił się karo i udało się to zauważyć dopiero po wyłożeniu dziadka. Widać tutaj jak bardzo ważne jest, żeby przykładać wagę do takich detali.
Sekret dobrego wyniku
Ostatnia sesja przyniosła nam się zdobyć bardzo dużo impów, ale głównie dlatego, że nasi przeciwnicy licytowali trochę za wysoko albo trochę za nisko. W tych rozdaniach, gdzie mieliśmy grać swoje dobre kontrakty to nam się udawało. Jeśli w turnieju na impy nie oddajemy impów za darmo naszym przeciwnikom to jest to duży sukces – najgorsze, co możemy zrobić to dawać coś za darmo!
Przeczytaj o naszych innych sukcesach – znajdziesz je w zakładce „Z życia szkoły„

