Indywidualne Mistrzostwa Polski w brydżu w Sławie – dzień 2

Drugi dzień Indywidualnych Mistrzostw Polski był dla mnie bardzo ważny. Chciałem oczywiście wejść do finału i to był główny cel na ten dzień, ale równie ważne było to, z którego miejsca uda mi się wejść. Im lepiej by mi poszło tego dnia tym łatwiej w finale byłoby zająć dobre miejsce. Zmagania rozpocząłem z 34. miejsca, ale wyniki z eliminacji dzielił się przez 3, więc strata do pierwszego miejsca nie była wcale duża.

Jak się dziś grało?

W finale było mniej stołów (tylko 11), więc maks z jednego rozdania to 20 PT (punktów turniejowych). W finałach zawodów wyniki podaje się właśnie w postaci punktów turniejowych, a nie procentów. Turniej indywidualny często jest problematyczny dla graczy i widać to zwłaszcza na początku turnieju, jak ludzie nie wiedzą na który stół przechodzą dalej. Jest to wyjątkowo niewdzięczny turniej do prowadzenia dla sędziów, ale dwa razy udało mi się pomóc przejść moim przeciwnikom do dobrego stołu. 

Najważniejsze to dobrze zacząć

Turniej zacząłem agresywnie z założeniem minimalizowania strat. Chciałbym, żebyś zagrał te rozdania ze mną i zobaczył, jak myślałem podczas gry. Pierwsze ciekawsze rozdanie pojawiło się na drugim stole. Miałem taką kartę: ♠️K76 ♥️107 ♦️D73 ♣️AKD53. Zaczynamy licytację – i ja zdecydowałem się na 1BA. Koniec końców zagrałem w tym rozdaniu 2♠️ bez jednej i dostałem za to 14 PT (na 20). Potem rozgrywałem 4♥️ po otwarciu lewej przeciwniczki 2♠️. Dostałem wist w W♥️, a miałem takie karty:

♠️3 ♥️K9542 ♦️6  ♣️ADW864 a w dziadku ♠️AD65 ♥️A107 ♦️A9432  ♣️5

Wziąłem wist A♥️ w dziadku i zagrałem trefla na impas. Bardzo się ucieszyłem jak impas mi się udał, ale trochę się zdziwiłem jak nie wziąłem lewy, bo lewa przeciwniczka przebiła i odeszła w karo. Wziąłem A i przebiłem karo. Teraz rozgrywka opierała się w dużej mierze o branie przebitek, co pozwoliło mi wziąć 11 lew na końcówkę. Dostałem za to 18 PT.

Wist to trudny aspekt brydża

Kilka razy zauważyłem, że ludzie na kontrakty bezatutowe oddawali dziwne wisty. Nie wistowali w swoje najdłuższe kolory tylko w najkrótsze. Jest to bardzo niebezpieczna taktyka, bo czasami może się opłacić, ale często będzie pomocna rozgrywającemu. Dzięki takiemu działaniu dwa razy udało mi się wziąć pełnego maksa, gdzie po innym wiście miałbym problem z realizacją kontraktu. W jednym z rozdań popisałem się bardzo dobrym wistem. Licytacja poszła tak:

Licytacja jednego z rozdań w Indywidualnych Mistrzostw Polski

Miałem taką kartę: ♠️A93 ♥️AD106 ♦️42 ♣️A983. W co zawistujesz?

Ja na wiście wybrałem A♥️, w dziadku w tym kolorze wyjechał W8753, a rozgrywający dołożył K♥️! Zagrałem jeszcze małego kiera do 9♥️ u partnera, co pozwoliło nam wziąć 5 lew. To już wystarczyło do wzięcia 20 PT – na innych stołach z tej ręki gracze wistowali w A♣️. Z drugiej ręki trudniej było wymyślić dobry wist.

Na koniec półfinału zajmowałem 8 miejsce i strata do pierwszego miejsca była minimalna. Następny dzień miał okazać się decydujący!

Dodaj komentarz