Czasami mamy silną kartę, którą naprawdę trudno poprawnie pokazać. Boimy się, że nasz partner nie dowie się jaką mamy kartę i przez to podejmujemy dziwne decyzje. Czasami proste sposoby są najlepsze. W turnieju na maksy mamy taką kartę: ♠️AW1032♥️AD8♦️10♣️AD62.

Wybrałem otwarcie 1♠️, a moja partnerka odpowiedziała 1BA. Licytujemy teraz zwyczajne 2♣️. Obiecuje to układ 5-4 w pełnym przedziale siły. Czy boimy się, że partner nam na to spasuje? Oczywiście! Czy jest na to duża szansa? Raczej nie. Jeżeli nasza partnerka ma dubla pik to na pewno przeniesie na 2♠️. Wiąże się to z konwencją zwaną negatywnym wyborem koloru. Tak też się stało w tym rozdaniu:

Teraz czas, żeby dokończyć dzieła. Z kartą w sile 12-14 PC w tym momencie zwyczajnie pasujemy, a z silniejszą kartą dalej opisujemy naszą kartę, żeby ułatwić partnerowi podjęcie decyzji. Z naszą kartą decydujemy się na pokazanie trzech kierów i czekamy, co zrobi nasz partner.

Teraz już wszystko wiadomo. Pokazaliśmy naszą kartę, a nasz partner podjął decyzję, że 3BA będzie najlepszym kontraktem. Musi to oznaczać, że on nie boi się kar w tym rozdaniu i powinniśmy uszanować jego decyzje!

